Strona 1 z 8

Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 19 lip 2015 08:05
przez gaugan
Cześć

Trzy tygodnie temu, za ciężko uciułane pieniądze, kupiłem sprowadzoną z Rzeszy cee'd z 2007 roku, 1.4 w benzynie, przebieg 120k. Parę dni temu dołożyłem sekwencyjny gaz i miałem nad zieję rozpocząć bezproblemową eksploatację, będąc nastawiony w najbliższym czasie na wymianę paska, oleju filtrów i innych pierdółek. Niestety, kilka dni temu mój spokój zmąciła paląca się co jakiś czas kontrolka oleju. Święciła się sekundę i gasła, 2-3 razy dziennie. Przed kupnem sprawdzaliśmy z mechanikiem silnik, poziom oleju na bagnecie na zimnym silniku oscylował mniej więcej w 1/2. Po zapaleniu kontrolki i sprawdzeniu okazało się, że bagnet jest suchy - od zakupu przejechane było wtedy około 1400 km. Postanowiłem dolać olej, weszło jakieś 2 litry bo nieco przelałem, bagnet pokazywał 2-3mm ponad FULL. Włączyłem sobie licznik i przejechałem kolejne 250 km. Dziś rano poszedłem kontrolnie sprawdzić stan i się przeraziłem, jest już tylko jakieś 2/3, czyli gdzieś wyparował prawie litr oleju w ciągu 3 dni :/
Silnik nie dymi, nie zostawia plam, pod korkiem wygląda ładnie, pracuje równo, nie widać na pierwszy rzut oka wycieków.
Bardzo Was proszę o rady i pomoc, co to może być? Czy warto pojechać na badanie np. spalin? Może znacie jakiegoś poleconego mechanika w Krakowie lub okolicach??? Jestem zrozpaczony, poświęciłem na ten samochód wszystkie moje oszczędności przy okazji się zadłużając, a teraz wychodzą takie kwiatki...

Pozdrawiam

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 19 lip 2015 08:19
przez Ignacy
jak sam napisałeś, skoro nie ma wycieków (przy takiej ilości to musiałby być potop), silnik spala olej więc nie wiem co chcesz sprawdzać przez pomiar spalin. Takie ilości silnik konsumuje przy zajechanych pierścieniach.

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 19 lip 2015 16:32
przez mireda71
gaugan napisał(a):Cześć

Trzy tygodnie temu, za ciężko uciułane pieniądze, kupiłem sprowadzoną z Rzeszy cee'd z 2007 roku, 1.4 w benzynie, przebieg 120k. Parę dni temu dołożyłem sekwencyjny gaz i miałem nad zieję rozpocząć bezproblemową eksploatację, będąc nastawiony w najbliższym czasie na wymianę paska, oleju filtrów i innych pierdółek.

Pozdrawiam

Jeśli mówisz o rozrządzie to jest łańcuch a nie pasek.

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 19 lip 2015 17:22
przez Ryba4
Tak to już jest z perełkami z Reichu, przy których rodowitych Niemiec Ahmed jak sprzedawał to płakał... ze szczęścia :-D
Jeżeli wszystko jest tak jak mówisz, to podzielam zdanie Ignacego, czyli generalka przed Tobą. Pytanie co w takim razie sprawdził ten "mechanik" przed kupnem?

Wysłane z mojego Note 4 przy użyciu Tapatalka

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 19 lip 2015 18:21
przez pioter
Po mojemu duża nieszczelność w układzie tłok/cylinder, zmierz ciśnienie sprężania w cylindrach. Jak wyjdzie, że jest nie halo, to konieczne będzie zrzucenie głowicy i sprawdzenie, jak wyglądają gładzie cylindrów. Może silnik był przytarty?
Tak to jest z funkiel nówką nie śmiganą od rodowitego Niemca (Aziz Yildirim), która jak wjechała do Polski (oczywiście na kołach ... lawety), to przydrożne dziwki brawo biły ... Uwaga nie jest ad personum, po prostu coraz bardziej wkurza mnie, że system nic nie robi, żeby choć trochę ten bandycki proceder "handlarzy" utrudnić.

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 19 lip 2015 18:25
przez Ignacy
Ryba4 napisał(a):Tak to już jest z perełkami z Reichu, przy których rodowitych Niemiec Ahmed jak sprzedawał to płakał... ze szczęścia :-D
Jeżeli wszystko jest tak jak mówisz, to podzielam zdanie Ignacego, czyli generalka przed Tobą. Pytanie co w takim razie sprawdził ten "mechanik" przed kupnem?

Wysłane z mojego Note 4 przy użyciu Tapatalka


Wiesz, z całym szacunkiem, ale nie sprawdzisz zużycia oleju. Można go podłączyć pod analizator i zobaczyć HC ale bardzo często nawet wtedy nic specjalnego nie widać. Zaczyna żreć pod obciążeniem.

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 20 lip 2015 14:06
przez gaugan
Cóż, silnik chodził (i chodzi nadal) bardzo równo na różnych obrotach, nie dymi, nie cieknie, ciężko było sprawdzić bardziej. Póki co obserwuję zużycie po dolewce. Dobiłem do 400 km z hakiem i poziom zatrzymał się na wczorajszej porannej wartości, ciekaw jestem co będzie dalej. Myślę, że faktycznie warto sprawdzić kompresję.

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 23 lip 2015 12:06
przez gaugan
Jestem bo zmierzeniu kompresji - na wszystkich cylindrach wynosi ~12 więc mieści się w dolnej granicy tolerancji. Przy okazji wykręcenia nowych świec (1000 km) okazało się, że są już ładnie pokryte nagarem i wyglądem przypominały jakby miały co najmniej 10 razy więcej przebiegu. Stare były w opłakanym stanie, ukruszone porcelanki, nadpalone, ewidentnie po braniu oleju.

Dziś zmierzyłem szczelność cylindrów - na 1 i 3 są jakieś niewielkie nieszczelności, 2 i 4 trzyma praktycznie 100%. Znajomy sugerował w tym przypadku uszczelniacze zaworów, z kolei poprzedni mechanik roztoczył wizję wymiany pierścieni, zaworów, a może nawet tłoków. Cóż, chyba jedynym wyjściem będzie zdjęcie głowicy.

Co do wypowiedzi piotra, handlarz nie pozostanie bezkarny, i nie ma najmniejszego znaczenia fakt, że mógł nic o uszkodzeniu nie wiedzieć. Wraz z prawnikiem mamy dość dowodów w sprawie, że samochód w chwili kupna wcale nie był w stanie "BDB" jak mówiło ogłoszenie. Jeżeli gość nie zechce podjąć się naprawy na własny koszt bądź też nie zgodzi się na inną ugodę, sprawa zostanie skierowana na drogę sądową, włącznie z podejrzeniem popełnienia przestępstwa, jeżeli auto sprzedane zostało ze świadomie ukrytą wadą (a są podstawy tak twierdzić). Kolega prowadził już bardzo podobną sprawę, jedynie co wiem z jego opowiadań to nerwów i czasu trochę szkoda, ale jeśli facet nie pójdzie szybko po rozum do głowy to będzie miał problemy.

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 23 lip 2015 13:43
przez Ryba4
O stary, już Cię lubię, i kibicuję, tym bardziej żeś Krakus. Mało jest upartych jak osioł w tych kwestiach i większość daje sobie siana.
Tylko obawiam się czy sądy potraktują to jako wadę ukrytą a nie jakieś "eksploatacyjne zużycie", co innego pęknięty blok czy wypalony tłok..
No ale będę trzymał kciuki, pisz na bieżąco co i jak.
Z tym, że podstawowa sprawa - auto kupione od os. fiz. "na helmuta" czy z komisu i na fvat marża ?

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 23 lip 2015 15:31
przez gaugan
~Ryba, dziękuje za słowa otuchy. Może gdybym spał na kasie machnąłbym ręką, a auto sprzedał komuś jako uszkodzone i nie taplał się w tym bagienku. Stety czy też nie tak nie jest, jakie będą skutki dam znać.

Natomiast co do własności auta to na szczęście komis i fakturka.

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 23 lip 2015 17:03
przez gisio
gaugan- niestety muszę Cię zmartwić ale nie masz szans na wygraną w sądzie, ponieważ po zakupie dokonywałeś zmian w towarze (patrz montaż LPG). Wczoraj na chwilę umieściłeś komentarz z informacją, że podobno w silniku coś tam znaleziono (stare świece i coś tam jeszcze) i jak dla mnie były to słowa obciążające montażystę instalacji LPG. Post został przez Ciebie usunięty więc nie mam na to dowodów ( a już przygotowywałem odpowiedź).

Sprzedawca w tym wypadku bez wszelkiej wątpliwości udowodni Ci, że problemy z silnikiem zaczęły się po „Twojej” ingerencji wiec nie poczuwa się do winy.

Jeżeli masz dobrego prawnika (to taki, który zna prawo) to sprawę przegrasz, jeśli masz bardzo dobrego prawnika (to taki, który zna sędziego) są szanse na wygraną ale zapewne strona się odwoła i sprawa się rypnie w drugiej instancji.

Sugeruję Ci na początek sprawdzić czy towar w momencie zakupu był zgodny z umową czyli:
* Data produkcji (często w dokumentach jest w to miejsce wpisana data 1 rejestracji)
* Przebieg (zdarza się, że cofnięty)
* Numery: silnika, skrzyni biegów
* Grubość lakieru na całym aucie (jeśli sprzedawca w ogłoszeniu podawał, że bezwypadkowy)

Później zacznij wchodzić w tematy wad technicznych bo te w sądzie są bardzo trudne do udowodnienia.

Obejrzyj sobie cały film: https://www.youtube.com/watch?v=SBgE5Ak4Lps , może trochę pozwoli Ci ochłonąć i odpowiednio przygotować się do sprawy sądowej

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 23 lip 2015 18:47
przez gaugan
Gisio - dzięki za rady i ciekawy link. Napiszę czysto hipotetycznie, bo doszło do zawarcia ugody (o tym za niżej), ale gdyby miało przyjść co do czego, to myślę, że nie do końca tak z tym LPG. Owszem, jest to ingerencja w silnik, ale czy gaziarze tykają się instalacji olejowej, zdejmują głowicę czy grzebią w zaworach? Wyjęte świece jasno wskazują na postępującą od dawna degradację, nie wiem jak musiałbym się starać, żeby zajechać silnik do tego stopnia po przejechaniu ca 1500 km. Podejrzewam, że jest to nawet fizycznie nie możliwe. Myślę, że biegły sądowy, na podstawie materiałów dowodowych, jakimi są zużyte elementy silnika (na pewno nie tylko świece), byłby w stanie stwierdzić co i mniej więcej kiedy następowało.

Co do mojego posta- tak był on napisany i tak, skasowałem go bo uznałem, że nie chcę mi się pisać o sprawie, przepraszam za zamieszanie. Dziś w chwili nudy, ciekawy też poniekąd Waszych opinii zmieniłem zdanie, macie przynajmniej co poczytać :) . Natomiast mój wpis nie obciążał absolutnie gazownika (a przynajmniej nie miałem takiej intencji), zresztą to facet polecony mi przez 2 osoby, zakładał już podtlenek lpg do kijanek, specjalnie jechałem do niego 150 km. Napisałem wówczas, że po montażu instalacji wymienił on świece bo silnik szarpał przy zmianie biegów. Teraz mogę dodać, że objaw ten występował też przed wymianą i powrócił znowu. Poza tym w chwili kupna było około 1/2 oleju na bagnecie. Zakładając, że coś się stało po instalacji LPG (tzn. że olej wcześniej nie uciekał) wychodzi na to, że ta 1/2 uciekła w całości w zaledwie 3 dni, tj. po przejechaniu około 300 km. Tymczasem od ostatniego uzupełnienia (jeżdżę na gazie cały czas), po przejechaniu na tą chwilę 600 km, też ubyło około 1/2. Arytmetyka wskazuje dość jasno, że raczej nie tu pies pogrzebany.

Wracając do tematu ugody, umówiliśmy na zryczałtowaną kwotę którą dostanę do ręki na poczynienie naprawy w wybranym przeze mnie warsztacie. Nie było tu żadnych kłótni ani udowadniania niczego sobie. Pełna kultura, szło się dogadać, widać, że chłopak się przejął, w sumie nawet nie weryfikował moich słów. Na przyszły poniedziałek jestem omówiony do mechanika, otworzy silnik i zobaczymy co nam tak naprawdę wyskoczy.

Swoją drogą jak patrzę na ten film z YT... powinni to ścigać z urzędu i wlepiac takie kary, żeby tym pseudom handlarzom nie zostało nic prócz wyroku i zamknięcia oszukańczej działalności, przecież to jest w niektórych przypadkach świadome narażanie ludzi na śmierć, a na pewno zmniejszanie szans na przeżycie!!! Nie mam słów... Nie wiem czy to jest bardziej przykre czy straszne, ale świadczy dobitnie o tym jak biednym społeczeństwem jesteśmy i w jak biednym i nieudolnym kraju żyjemy ;(

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 26 lip 2015 17:14
przez Roman5
gaugan napisał(a):Dziś zmierzyłem szczelność cylindrów - na 1 i 3 są jakieś niewielkie nieszczelności, 2 i 4 trzyma praktycznie 100%. Znajomy sugerował w tym przypadku uszczelniacze zaworów, z kolei poprzedni mechanik roztoczył wizję wymiany pierścieni, zaworów, a może nawet tłoków. Cóż, chyba jedynym wyjściem będzie zdjęcie głowicy.
Moze byc nie mila niespodzianka dla ciebie. Wiem cos o tym.

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 26 lip 2015 17:48
przez Roman5
gisio napisał(a):Obejrzyj sobie cały film: https://www.youtube.com/watch?v=SBgE5Ak4Lps , może trochę pozwoli Ci ochłonąć i odpowiednio przygotować się do sprawy sądowej
Niestety jaki rzad takie prawo.

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 28 lip 2015 08:21
przez anndi1
Witam

Mam bardzo podobny przypadek z ceedem z 2009 roku, samochód sprowadzony z włoch, czekam z niecierpliwością na diagnozę po otwarciu silnika.

Pozdrawiam

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 28 lip 2015 08:27
przez Ignacy
ale na co tu czekać. Wiadomo, że pierścienie zgarniające nie robią roboty.

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 28 lip 2015 08:50
przez anndi1
A jaki to koszt naprawy ?

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 28 lip 2015 08:57
przez Ryba4
Okaże się po rozebraniu ile jest do zrobienia, często przy okazji warto powymieniać masę innych elementów skoro już silnik rozebrany, wszystkie uszczelniacze itp.

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 05 sie 2015 12:00
przez gaugan
Wiadomo już co się dzieje. Porysowane dwa cylindry, tłoki w nagarze, nadpalone... silnik do wymiany. Razem jakieś 4-5 tysięcy. Jestem załamany, nic więcej nie napiszę, zostaję bez samochodu (mam 30 km do pracy) i z długiem...

Re: Branie oleju, 1.4 2007 r

Napisane: 05 sie 2015 12:04
przez gisio
gaugan napisał(a):Wiadomo już co się dzieje. Porysowane dwa cylindry, tłoki w nagarze, nadpalone... silnik do wymiany. Razem jakieś 4-5 tysięcy. Jestem załamany, nic więcej nie napiszę, zostaję bez samochodu (mam 30 km do pracy) i z długiem...


A co z ugodą ... ?